Strona główna O mnie Zaczynamy od nowa

Zaczynamy od nowa

0
0

Witajcie

To jest mój pierwszy wpis na nowej Mamalandii. Jeżeli nie wiecie o czym mowa, wyjaśniam. Strona na której obecnie jesteście nie jest początkiem mojej przygody z blogowaniem. Rozpoczynałam parę lat temu na Mamalandia.pl 

Jak widzicie – nazwa ta sama, ale domena troszkę inna. Nie miałam zamiaru jej zmieniać, bo Mamalandia jest moim pierwszym, blogowym dzieckiem. Chciałam, aby jeden i drugi blog były ze sobą kojarzone. Zastanawiacie się teraz dlaczego rozpoczynam od nowa? Powodów może być mnóstwo. Może dlatego, że po raz trzeci zostałam mamą? Może dlatego, że jeszcze w tym roku kończę 35 lat? A może dlatego, że moja najmłodsza latorośl 18 października skończyła 5 miesięcy? Wystarczające? No może i tak, ale pierwszym argumentem, który pomógł mi podjąć tą ważną 😉 decyzję, jest zaniedbanie „poprzedniej” Mamalandii. Dopiero później pojawiły się kolejne „za”. Z pełną odpowiedzialnością przyznaję się do lenistwa. Nie miałam czasu na pisanie? No nie miałam – ani czasu ani chęci. Większość ostatnich tekstów to artykuły sponsorowane.

Raczej nie jestem osobą, która powinna wypowiadać się w tym temacie, ale mimo wszystko chciałabym uczulić początkujących blogerów. Nie dajcie skusić się na content marketing. Zastanawiacie się dlaczego? Przecież można na tym zarobić bez zbędnego pracowania nad tekstem. Firmy content marketingowe z reguły dają Wam gotowy artykuł. Nie musicie pisać, a Waszym jedynym zadaniem jest umieszczenie linku do strony klienta. Jeżeli chcecie, żeby Wasza strona była wartościowym blogiem, wierzcie mi – nie warto. Artykuły sponsorowane zaśmiecają i psują jakość strony. Jeżeli zakładając bloga macie zamiary czysto zarobkowe – proszę bardzo. Firm takich jest sporo i na pewno znajdziecie coś dla siebie 😉 Ja dałam wciągnąć się w tą pułapkę i żałuję. Mamalandia początkowo była naprawdę fajną stroną. Może nie doskonałą, bo nadal daleko mi do profesjonalnych blogerów, ale strona byłą naprawdę w porządku. Dowodem są chociażby sukcesy, którymi śmiało mogę się pochwalić. Fajne kampanie reklamowe, testowanie produktów, zupełnie bezinteresowne dostawanie gadżetów dla dzieci. Brałam też udział w wielu ciekawych konferencjach i fajnych warsztatach. Mogłam zorganizować dla czytelników konkurs z nagrodami, często nie byle jakimi. Mamalandia objęła też patronatem (i właściwie nadal obejmuje) wiele imprez rodzinnych i książek. To są rzeczy, którymi mogę się pochwalić. Wszystko znajdziecie w zakładce Media oraz Współpraca

Kiedyś zapytał mnie ktoś, co stanie się z Mamalandią jak dorosną moje dzieci. Odpowiedziałam, że będzie istnieć nadal, tylko prawdopodobnie zmieni swoją formę i teksty będą dotyczyć tematów niekoniecznie związanych z macierzyństwem. No i nie kłamałam 😉 Mamalandia istnieje nadal. Aluś i Mateuszek od czasu założenia bloga są już sporo starsi 🙂 Oczywiście mogę pisać o wychowywaniu teraz już uczniów, ale przecież od pięciu miesięcy jestem potrójną mamą i wszystko rozpoczyna się od nowa. Właściwie powinnam wiedzieć już wszystko, a jednak wielu rzeczy uczę się od nowa. Kto ma dwójkę, lub więcej dzieci wie o czym mowa. Tym bardziej warto pisać o nowych doświadczeniach.

Cóż jeszcze mogę napisać tytułem wstępu? Tak jak każdy blog rozpoczynać się powinien – wyjaśniam o czym będzie. Nadal będzie miał formę bloga parentingowego. Będę pisać o rozstępach, mdłościach, zgadze, opuchniętych nogach i o tym, dlaczego mamy ochotę na  kiszonego ogórka z dżemem. Oczywiście wspomnę o nieprzespanych nocach, ząbkowaniu kupkach i o tym dlaczego cycki w reklamie są ok, ale te karmiące już be.

Czy zatem będzie się różnił od przeciętnego bloga parentingowego? Nie wiem. Tak naprawdę nie mam jeszcze gotowej koncepcji. Jednego jestem pewna – wszystkie teksty są moje, nie pokuszę się już na gotowe artykuły. Wyjątek będą stanowić ciekawe treści, którymi chętnie z Wami się podzielę. Wówczas będę je oznaczać jako artykuł ekspercki lub sponsorowany.

Strona powstała na szablonie WordPress. W przeciwieństwie do poprzedniej Mamalandii, którą „postawił” specjalista, wyglądem tej zajmuję się ja we własnej osobie. Nikt mi nie pomagał, nikt nie podpowiadał i jestem z tego dumna, ooo!!! Aaa… i jest też nowe logo, które jest dziełem mojego męża 😉

 

Wszystkie teksty są mojego autorstwa, niektóre zdjęcia są z mojego osobistego archiwum. Nie wyrażam zgody na kopiowanie zarówno tekstów jak i zdjęć. Inne opublikowane zdjęcia posiadają odpowiednią licencję.

  • Blog parentingowy?

    Udostępnij...400Mialam pisac o czym są blogi parentingowe, ale odpowiedź jest chyba dość o…
  • Co u nas słychać

    Udostępnij...210Kiedyś zapytał mnie ktoś, co stanie się z Mamalandią, kiedy dorosną moje d…
Pokaż więcej podobnych postó
  • Blog parentingowy?

    Udostępnij...400Mialam pisac o czym są blogi parentingowe, ale odpowiedź jest chyba dość o…
  • Co u nas słychać

    Udostępnij...210Kiedyś zapytał mnie ktoś, co stanie się z Mamalandią, kiedy dorosną moje d…
Pokaż więcej  O mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

Blog parentingowy?

Udostępnij...400Mialam pisac o czym są blogi parentingowe, ale odpowiedź jest chyba dość o…