Strona główna Lifestyle Blog parentingowy?

Blog parentingowy?

0
0

Mialam pisac o czym są blogi parentingowe, ale odpowiedź jest chyba dość oczywista więc wyjaśniać nie będę. Zastanawiałam się jednak ostatnio, dlaczego niektóre mają popularność sięgającą takich znanych portali, jak Bobo Vita czy Bebilon, a inne mają ledwo tysiąc fanów na Facebooku. Rozumiem – regularne wpisy, ciekawe treści czy wygląd bloga. No są ważne, nie da się ukryć. Mimo to, nadal nie rozumiem. Przecież wszyscy piszemy o tym samym – poranne mdłości, strach przed rozstępami, czy walka z 30 kilogramami, które zostały nam po ciąży. Treści bloga parentingowego to też kolki, kupki i bolesne ząbkowanie. Nie rzadko pojawia się oczywiście temat cycków i pytanie dlaczego te w reklamie są ok, ale karmiące już nie. No więc o co chodzi?

Przeglądałam ostatnio te najbardziej popularne. Nazw ich nie przytoczę. Po co robić sobie konkurencję 😉 Pierwsze co rzucilo mi się w oczy – każdy z nich określa się mianem ” najpopularniejszego bloga parentingowegow Polsce” No zaraz zaraz… skoro najpopularniejszy to jeden, a nie dwa czy trzy. Druga rzecz – większość z nich ma wsparcie techniczne, czyli tym, żeby wygląd strony był doskonały zajmują się informatycy. No ok, sama kiedyś korzystałam, ale było to podyktowane prowadzonym jednocześnie sklepem internetowym (który notabene nie sprostal konkurencji). Jest jeszcze trzecia sprawa. Pewnie będzie to cios poniżej pasa i wiele blogerów może się oburzyć, ale mamy przecież wolność słowa 😉 Według mnie znaczenie ma tutaj również zasobność portfela. Na tych zwykłych, całkiem przeciętnych blogach nie zobaczycie relacji z wakacji na Malediwach, czy bogato urządzonej łazienki. Nie bardzo rozumiem, co ma wygląd łazienki do treści bloga parentingowego. Można oczywiście pokazać pokój dziecka, choć mnie osobiście też to trochę kłuje w oczy, bo każdy rodzic chciałby najlepszych zabawek dla swojego malucha, ale nie każdego na nie stać.

fot-pixabayZastanawiałam się, jak oni zdobyli taką popularność. Z czystej ciekawości zapytałam znajomych o zdanie. Większość z nich tłumaczyła to maczaniem paluszków informatyków. Zatrudniają firmy zajmujące się promocją, a nawet zakładają fakeowe konta. Zbiera się tych lajków, a później już owczym pędem lecą kolejne i tak mamy paredziesiąt, a nawet pareset tysięcy fanów. Potem już poleci. Firmy chcące wypromować swój produkt czy usługę, programy śniadaniowe, czy czasopisma dla rodziców szukają tych najbardziej popularnych blogów. Oczywiście nie twierdzę, że nie są one wartościowe. Mają naprawdę fajne treści.

Niestety, mimo wszystko, mogę to podsumować – masz kasę, zarabiasz kasę. Dość kontrowersyjna odpowiedź, ale wiem, że zwykły, szary żuczek tak dobrze nie ma. Brałam udział w paru kampaniach promocyjnych, owszem. Jednak kokosów na tym nie zarobiłam. Z reguły były to książki, zabawki dla dzieci, czy nagrody dla czytelników. Mamalandia powstała w 2011roku. W tym czasie raz udało mi się zarobić całkiem zadowalającą kwotę. Raz. Chwałę się tymi kampaniami, bo czemu nie? Też się w nie zaangażowałam i poświęciłam swój czas. I co ciekawe, udało mi się to mając wówczas niespełna 500, 600 fanów na Facebooku i marne statystyki w google.

Zazdroszczę blogerom, którzy odnoszą takie sukcesy? Może tak, może nie. Wiem jedno – każdy bloger prędzej czy później będzie myślał o zarobku, chociażby rzeczowym. I wierzcie mi, nie ma w tym nic złego. Fajnie jest być docenionym za to, co się robi. (nawet kiedy robisz to, co lubisz). Dlaczego by nie skorzystać z propozycji testowania (wiadomo, że to co testujemy zostaje u nas) zabawek dla dzieci, czy recenzji książki. Korzystam i, jeżeli tylko pojawi się jakaś propozycja, będę korzystać nadal.

  • Pracownik-matka

    Pracownik-matka to podobno najlepszy pracownik. Jest zorganizowana, perfekcyjnie wychodzi …
  • Matka Polka czy kura domowa?

    Niedouczona i gruba? Kobieta z tłustymi włosami, ubrana w rozciągnięte dresy, biegająca po…
  • Dzieciństwo dawniej, dzieciństwo dziś

    Kiedyś wyznacznikiem dobrej zabawy były brudne spodnie, siniaki i zdarte kolana, a najwięk…
Pokaż więcej podobnych postó
Pokaż więcej  Lifestyle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

Skończył się urlop macierzyński. Co dalej?

Skończył się urlop macierzyński. Wykorzystałaś już wszystkie możliwe dni, które nazbierały…