Strona główna Macierzyństwo Jak zrzucić zbędne kilogramy po ciąży?

Jak zrzucić zbędne kilogramy po ciąży?

3
0

Nie odkryję chyba Ameryki, jeżeli powiem, że nabycie dodatkowych kilogramów podczas ciąży jest normalne. Teoretycznie każda świeżo upieczona mama chciałyby szybko te zbędne kilogramy zrzucić i wrócić do formy sprzed ciąży. Patrząc z mojej perspektywy – tylko teoretycznie.

Dlaczego pod tym względem jestem prawdopodobnie wyjątkiem? Pewnie dlatego, że nigdy nie miałam problemów z wagą. Zawsze jadłam, co chciałam i nigdy nie musiałam wylewać z siebie siódmych potów na siłowni, żeby z dumą patrzeć na swoją figurę. Oczywiście po trzech ciążach moje ciało wygląda zupełnie inaczej, ale nadwagi nie mam. Mimo to – mając za wzór swojego męża – wiem, że dbanie o ciało daje dobre samopoczucie, satysfakcję i zadowolenie. Przed ciążą regularnie chodziłam na siłownię, co – w moim przypadku – było  naprawdę fenomenem. Mąż przekonywał mnie do aktywności fizycznej chyba rok. W końcu dałam się namówić i wiecie co? Dobrze mi z tym było. Nie dość, że miałam satysfakcję za każdym razem kiedy przechodziłam obok lustra, to jeszcze samopoczucie było znacznie lepsze.

Dzisiaj Filip kończy 6 miesięcy, a ja nadal nie wróciłam na siłownię. Próbowałam ćwiczyć raz, w domu. Wytrzymałam chyba cały tydzień. Nie chce mi się, no po prostu jestem leniwa i kompletnie nie mam zapału. Przypuszczam, że wiele z Was ma też taki problem. Opieka nad dzieckiem i towarzyszące jej przemęczenie raczej nie są motorem napędowym do kontynuacji ćwiczeń. Jednak wszelkie teorie głoszą wszem i wobec, że podstawą utrzymania zgrabnej, zdrowej sylwetki jest dieta. Może więc od tego zacząć? Co prawda żaden ze mnie dietetyk i specjalista, ale temat zdrowego trybu życia nie jest mi obcy. Sporo nasłuchałam się tego i owego na salonach 😉

Czy mama karmiąca może być na diecie?

Niby dieta i karmienie piersią się wykluczają. Menu karmiącej powinno być  jak najbardziej urozmaicone i przede wszystkim lekkostrawne.  Są jednak pewne – nazwijmy to – wspomagacze odchudzania. Możecie wykluczyć ze swojego menu produkty oczyszczone i wprowadzić do diety jak największą ilość błonnika w postaci produktów pełnoziarnistych i razowych. W moim przypadku do wszystkiego podchodziłam bardzo ostrożnie. Miałam kiepskie, kolkowe doświadczenia z Alusiem i Mateuszkiem. Ograniczałam się więc, a kolek i tak nie uniknęliśmy.

Okres po porodzie jest wyjątkowo ważny dla kobiet. Marzą o odzyskaniu dawnej formy, z czasów przed ciążą. Pamiętajcie, że karmiąc piersią dbacie też o swoje dziecko. Nie wolno Wam zatem zaniedbać swojego organizmu. Zadbajcie o to, co jecie, bo jest to ważne paliwo, potrzebne do zajmowania się dzieckiem i sprostania obowiązkom mamy. Najlepiej jak sobie pozastępujecie produkty  – biały makaron, makaronem pełnoziarnistym, biały ryż – ryżem brązowym lub basmati. No i oczywiście wrzućcie do menu dużo warzyw i produktów zawierających pełnowartościowe białko (np. ryby) Do sałat używajcie oliwy. W ten sposób dostarczycie organizmowi nie tylko potrzebnych składników budulcowych ale również przyspieszacie jego regenerację.

No dobrze. Dieta dietą, ale przecież największym problemem jest motywacja do odchudzania, szczególnie jeżeli kobieta przed ciążą zawsze mogła jeść wszystko, na co miała ochotę ( tak jak ja). Ważnym argumentem jest po prostu chęć bycia atrakcyjną, zdrową, dbającą o siebie mamą. Zadowolenie mamy jest kluczowe, szczególnie kiedy ma więcej niż jedno dziecko. Starsze pociechy mają przecież w nas wzór do naśladowania. Jeżeli zatem mówimy dziecku, że ma jeść warzywa bo są zdrowe, to nie możemy tego robić zagryzając baton z mlecznej czekolady.

Sama dieta zapewne nie wystarczy

Dieta jest oczywiście kluczowym elementem – stanowi  60%, a nawet 70% efektów w dbaniu o nasz organizm, a więc również o sylwetkę. Pozostałe 30%  sukcesu to ruch. O tym, że jestem leniwa, już wspominałam. Wiem jednak, że w końcu przyjdzie moment, kiedy znowu przekonam się do siłowni. Mam dobry przykład – mąż ćwiczy, a chłopcy razem z nim. Nie mogę być gorsza 🙂

Parę wskazówek, jakimi powinny kierować się młode mamy chcące wrócić do figury sprzed ciąży

  • Podjadasz? A może jesz zbyt tłusto lub w Twojej diecie królują węglowodany? Przeanalizujcie swoją dietę i bądźcie jej świadome
  • Fundamentalna zasada – mniej, a częściej. Wyczerpany ciążą organizm potrzebuje pełnowartościowych posiłków, składających się ze wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Dlatego starajcie się spożywać 4-5 posiłków dziennie.
  • Jeśli nadal karmicie piersią, Wasze menu powinno być lekkostrawne. Nie jedzcie potraw smażonych i wzdymających warzyw, nie pijcie napojów gazowanych. Takie zmiany pozwolą Wam na powrót do formy i jest szansa, że Waszego malucha ominą kolki.
  • Moja bolączka – ruch. Nie popełniajcie tego samego błędu i ruszajcie się więcej. Znajdźcie czas dla siebie i przypomnijcie sobie, czy istnieje aktywność fizyczna, która sprawiała Wam radość? Ja taką mam i będę starać się do niej wrócić

No właśnie, a aktywność fizyczna…

  • Podobno najlepsze są ćwiczenia typu cardio. Trening w podniesionym tętnie pozwala na zgubienie zbędnych kilogramów, a dodatkowo poprawia wydolność serca . Przykłady ćwiczeń typu cardio: rower, bieganie (pamiętam z siłowni),pływanie, step aerobic, tenis/squash
  • Starajcie się trenować 2-3 razy w tygodniu po godzinie
  • Osobiście ćwiczyłam też w domu, więc jeżeli nie chcecie albo nie możecie skorzystać z siłowni – jest naprawdę mnóstwo planów treningowych, które spokojnie możecie wykonywać w domowym zaciszu
  • Nie zapomnijcie o ćwiczeniach rozciągających. Dlaczego? Rozciąganie nie dopuszcza do przykurczu mięśni po treningu i zapobiega kontuzjom w przyszłości.

Diety i ćwiczenia to podstawa, ale ważna jest również motywacja do odchudzania, której mi na razie brakuje. Nie mogę się zebrać, ale mam wsparcie w swoich mężczyznach. Tak więc prędzej, czy później wrócę do ćwiczeń. Oby prędzej…

  • Rozszerzanie diety rozpoczynamy od warzyw

    Rozszerzanie diety dziecka

    Udostępnij...700Słyszeliście o schemacie żywienia niemowląt? Możecie o mnie pomyśleć „wyro…
Pokaż więcej podobnych postó
Pokaż więcej  Macierzyństwo

3 komentarze

  1. Agni

    22 lutego 2017 at 13:14

    Nic mi nie mów… Po urodzeniu córki wytrzymałam z ćwiczeniami może ze 3 miesiące – i faktycznie coś tam spadło, więc odpuściłam. A potem dopadło mnie jojo i było tak sobie. Dziś jestem w 8 miesiącu kolejnej ciąży i zarzekam się, że tym razem nie odpuszczę, choć obawiam się że mogę mieć trudności z ćwiczeniem w domu – jednak opłacony karnet zmotywuje mnie chyba bardziej. Nie chcę też zaprzepaścić tych spadających na początku (i przy okazji karmienia) kilogramów, dlatego już się psychicznie nastawiam na walkę…z samą sobą głownie 🙂 Pozdrawiam

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    Odpowiedz

    • Beata

      22 lutego 2017 at 20:23

      O tak, opłacony karnet jest mega motywatorem.Coś o tym wiem 🙂 Trzymam kciuki i powodzenia 🙂

      Odpowiedz

  2. Mirabellka

    25 maja 2017 at 12:40

    E69 Najistotniejsza w odchudzaniu jest motywacja dziewczyny, ja codziennie ogladam metamorfozy przed i po odchudzaniu i daje mi to kopa do cwiczen, kto chce tez troche motywacji niech sobie wpisze w google: odchudzanie przed i po by sasetka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

Skończył się urlop macierzyński. Co dalej?

Udostępnij...000Skończył się urlop macierzyński. Wykorzystałaś już wszystkie możliwe dni, …