Strona główna Dziecko Kolka jelitowa – są na nią sposoby?

Kolka jelitowa – są na nią sposoby?

1
0

Prężenie ciała, podkurczanie nóżek i przeraźliwy płacz. Tak tak! Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że rozpoczęła się kolka jelitowa. Dokucza większości niemowląt, niepokoi każdego rodzica. Podobno są sposoby na złagodzenie jej dokuczliwych objawów, ale i tak nie jesteście w stanie na nią się przygotować.

Przechodziłam to trzykrotnie. Teoretycznie powinnam mieć doświadczenie, ale patrząc z perspektywy czasu wydaje mi się, że za każdym razem było coraz gorzej. Kolka niemowlęca potrafi dać porządnie w kość. Dziecko płacze, a rodzic razem z nim, bo nie wie jak pomóc. Są oczywiście sposoby (o tym dalej), ale niestety nie zawsze pomagają.

Co to kolka i skąd się bierze?

Kolka niemowlęca pojawia się najczęściej między 1. a 4. miesiącem życia. Jej atak przeraża każdą mamę, nawet tą doświadczoną, jak ja. Starasz się przytulać i zachować spokój, ale w pewnym momencie ściska Cię w gardle i płaczesz razem z dzieckiem. Maluch wyczuwa Twój niepokój, który – rzecz jasna – nie pomaga ani jemu, ani Tobie. Wkracza więc tata. Po pewnym czasie on też wymięka i maluszek wraca z powrotem w ramiona, już spokojniejszej, mamy. Teraz starasz się przystawić do piersi. Może się uspokoi, może zaśnie… Wreszcie sukces! Śpi. Wykończona wstajesz, delikatnie kładziesz malucha i… od nowa „zabawa”. Ja to przechodziłam trzykrotnie i za każdym razem obiecywałam sobie, że będę robić wszystko, aby zachować spokój i oszczędzić cierpień maluszkowi. Mimo, że kolka i tak nas dopadła, nie mam sobie nic do zarzucenia, bo wiem, że trzeba ją po prostu przeczekać. Niektóre dzieci przechodzą ją delikatniej, niektóre dają czadu przez książkowe 3 miesiące. Podczas kolki maluszek pręży się, podkręca nóżki i przeraźliwie płacze. Wydaje Wam się, że dotyczy to tylko dzieci karmionych piersią? Podobno nie, ale nie potwierdzę tego z racji braku doświadczenia (karmię tylko naturalnie).

Jej przyczyny nie do końca są znane. Wspomniałam już, że występuje u większości niemowląt, ale pamiętajcie, że kolka to nie choroba i znika sama, najczęściej po ukończeniu przez dziecko 3. miesiąca życia. Mimo wszystko pocieszać Was nie będę, bo nauczona doświadczeniem wiem, że ten przeraźliwy płacz naprawdę potrafi spędzić sen z powiek.

Przyczyną nasilenia jej objawów może być połykanie powietrza podczas karmienia. Dziecko łapczywie ssie pierś i krztusi się, kiedy wypływa z niej za dużo mleka – wtedy istnieje ryzyko przejedzenia i połknięcia większej ilości pęcherzyków powietrza. Zawsze miałam dużo pokarmu i niestety nie każdy z chłopaków sobie z tym radził. Najgorzej było z Mateuszkiem – krztusił się za każdym razem, kiedy miałam nawał mleczny. Filipek daje radę, ale kolka i tak nas nie ominęła. W większości przypadków głównym czynnikiem powodującym kolkę jest niedojrzałość układu pokarmowego. Malutki żołądek dziecka jest wrażliwy na różne składniki diety mamy i nie potrafi sobie poradzić z właściwym trawieniem. Najlepiej więc wyeliminować produkty, które mogą nasilać objawy – ciężkostrawne, smażone, wzdymające. Spotkałam się z opiniami, że mama karmiąca może jeść wszystko, ale w rozsądnych ilościach. Osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Niby dlaczego za każdym razem słyszę od lekarza „A co Pani zjadła”. Zaraz zaraz… albo mogę jeść wszystko, albo się pilnować. Wiem, że dużo zależy od maluszka, ale jakoś ciężko mi uwierzyć, że są dzieci które kolki nie przechodzą w ogóle. Ja przeżyłam to trzykrotnie, więc porównać nie mogę. Jeżeli jednak są gdzieś na świecie tacy mali szczęściarze, to tylko pogratulować ich rodzicom dobrego materiału genetycznego 😉

Jak zapobiegać?

Jak już dopadnie – nie da się jej zlikwidować. Jest po prostu dolegliwością, która przechodzi z wiekiem i rodzice nie mają na to wpływu. Jeżeli dziecko karmione jest piersią, można złagodzić jej objawy, stosując właśnie odpowiednią dietę. Druga ważna rzecz – prawidłowe przystawienie dziecka do piersi. Dzięki temu jest szansa, że maluch nie połknie zbyt dużo powietrza. Na początku nie jest to łatwe, ale z czasem dojdziecie do wprawy. I trzecia – po każdym karmieniu potrzymać dziecko do odbicia, żeby pozbyć się nagromadzonego w brzuszku powietrza. Z tym też niestety bywa problem. Chodzisz pół godziny, godzinę, klepiesz po pleckach, a beka jak nie było tak nie ma. Też to przerabiałam. Nie poddawajcie się, albo dajcie malucha tacie. Z mojego doświadczenia – najlepsze beki są u taty na ramionach 😉

Jak z karmieniem butelką? Specjaliści mówią, że smoczek powinien być przynajmniej w 2/3 wypełniony mlekiem. Podobno pozwoli to uniknąć połykania (jak podczas karmienia piersią) zbyt  dużej ilości pęcherzyków powietrza. Kluczową sprawą jest też odpowiednie przystawienie i odbicie. Dla dzieci karmionych sztucznie są jeszcze „udogodnienia” w postaci butelek antykolkowych i mleka dla niemowląt ze skłonnością do kolek i zaparć.

Jak pomóc dziecku?

Podstawa to zachowanie spokoju. Wiem, że to łatwe nie jest, ale nerwowy nastrój mamy udziela się również dziecku i na pewno nie sprzyja złagodzeniu objawów kolki. Samo przytulanie na pewno uspokoi maluszka, ale nie wystarczy. Na ból brzuszka może pomóc dotyk ciepłej dłoni i masaż zgodnie ze wskazówkami zegara. Niektóre mamy stosują ciepłą pieluszkę tetrową, albo kąpiel w ciepłej wodzie no i odpowiednia dieta, jeżeli dziecko karmione jest piersią. Pozbyciu się powietrza z jelit sprzyja również leżenie na brzuszku.

Na kolkę nic nie poradzicie. Musicie próbować różnych sposobów na łagodzenie jej objawów, bo każde dziecko inaczej przechodzi atak. Najważniejszy jednak jest spokój rodziców, częste przytulanie maluszka i ograniczenie mu nadmiaru wrażeń w ciągu dnia. Wiem, że to mało pocieszające, ale ta przykra dolegliwość przejdzie sama najpóźniej w 6. miesiącu życia.

Pokaż więcej podobnych postó
Pokaż więcej  Dziecko

Jeden komentarz

  1. Dlaczego niemowlę płacze? - Mamalandia

    9 stycznia 2017 at 21:45

    […] Zobacz też Kolka jelitowa – są na nią sposoby? […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz też

Skończył się urlop macierzyński. Co dalej?

Udostępnij...000Skończył się urlop macierzyński. Wykorzystałaś już wszystkie możliwe dni, …