O blogu

Strona, na której jesteście nie jest moim początkiem przygody z blogowaniem. Zaczynałam parę lat temu na Mamalandia.pl Zastanawiacie się teraz na pewno, po co druga Mamalandia? Wiele blogerów prowadzi więcej niż jednego bloga. Dlaczego mam być gorsza? 😉 Jest też parę innych, dobrych powodów. Po raz trzeci zostałam mamą, jeszcze w tym roku kończę 35 lat, a moja najmłodsza latorośl 18 października skończyła 5 miesięcy. No więc czemu by nie zacząć od nowa?

mam_blue

Zarówno mamalandia.pl jak i mamalandia.com.pl powstały z pasji do pisania. Ochotę na to mam zawsze, ale niestety bywa, że brakuje (albo brakowało) mi czasu. Mamalandia.pl powstała w 2011, kiedy na świecie pojawił się nasz drugi syn. Urlop macierzyński i zdobywanie nowych doświadczeń w byciu mamą były motorem napędzającym rozwój bloga. Co prawda daleko mu było do najlepszych blogów parentingowych w Polsce, ale uważam że mogę być z niego dumna. Kiedy zaczynałam pisać, nie myślałam o tym, że będą do mnie napływały jakiekolwiek oferty współpracy. No i pomyliłam się. Do mojej skrzynki mailowej wskakiwały propozycje recenzji książek, objęcie patronatami wydarzeń i imprez rodzinnych, zaproszenia na ciekawe warsztaty, konkursy z fajnymi nagrodami i wiele innych. Chwalę się? Owszem, ale przecież nie ma w tym nic złego, bo na wszystko pracowałam sama. Lajków na Facebooku co prawda nie ma tysięcy, ale zebrały się same (kiedyś było chyba popularne kupowanie polubień, nie wiem jak jest teraz), obserwujący na Twitterze też przyciągali się sami, a do firm z którymi współpracowałam nie zgłaszałam się ja. Propozycje też napływały same. No właśnie – napływały, ale przyszedł moment, że coś stanęło w miejscu. Dlaczego? Jeżeli jesteście choć trochę zorientowani w temacie blogowanie, nie muszę tłumaczyć że bloga trzeba prowadzić systematycznie, regularnie zamieszczać wpisy i dbać o obecność w mediach społecznościowych. U mnie tego zabrakło. Nie chcę odbudowywać tamtej Mamalandii, bo strona sporo straciła na wartości. Informatykiem nie jestem. Wydaje mi się, że bez doświadczenia i choćby minimalnej fachowej wiedzy nie jestem w stanie ponownie poprawić jej jakości.

blogCzy nowa Mamalandia będzie różnić się od bloga typowo parentingowego? Może tak, może nie 😉 Zostałam mamą po raz trzeci, więc to jest dobry moment, aby prowadzić ją jakby od początków. Ciąża, macierzyństwo, dziecko…  Mogę znowu pisać o rozstępach, mdłościach, zgadze, opuchniętych nogach i o tym, dlaczego mamy ochotę na  kiszonego ogórka z dżemem. Potem o nieprzespanych nocach, ząbkowaniu, kupkach i o tym dlaczego cycki w reklamie są ok, ale te karmiące już be. No mogę, bo przecież każda ciąża i każde dziecko są inne. Uwierzcie mi, że nawet teraz zdarza mi się sięgać po radę mam, które mają mniej dzieci. Rodzice chociażby dwójki wiedzą o czym mówię.

Do tematów związanych z macierzyństwem postaram się dorzucić jakiś lifestyle.

Nowa Mamalandia będzie obecna w mediach społecznościowych i nie tylko na Facebooku. Zapraszam też na Twittera, Google+, Instagrama, może czasami odważę się też na wrzucenie jakiegoś filmu na YouTube 😉

Przewodnika po stronie chyba nie potrzebujecie. Na górze znajdują się strony, w których będą najciekawsze i, w moim odczuciu, najbardziej przydatne informacje związane z ciążą i macierzyństwem.

Pamiętajcie, że bloga „buduję” od nowa 😉 Oczywiście już teraz zachęcam Was do czytania, pisania i komentowania.

Strona powstała na szablonie WordPress. Wcześniejszą Mamalandię, „postawił” specjalista, wyglądem tej zajmuję się ja we własnej osobie. Nikt mi nie pomagał, nikt nie podpowiadał. Jestem z tego dumna, ooo!!! Aaa… i jest też nowe logo, które jest dziełem mojego męża 😉

Wszystkie teksty są mojego autorstwa, niektóre zdjęcia są z mojego osobistego archiwum. Nie wyrażam zgody na kopiowanie zarówno tekstów jak i zdjęć. Inne opublikowane zdjęcia posiadają odpowiednią licencję.

Komentarze wyłączone